Merkury – tajemnicza planeta układu słonecznego

Zakończyła się niedawno misja badawcza sondy kosmicznej Messenger, której zadaniem było maksymalne zbadanie planety znajdującej się najbliżej słońca, a więc Merkurego. Okazuje się bowiem, że ta właśnie planeta jest najmniej znana ze wszystkich planet skalistych naszego Układu Słonecznego. Badanie trwało […]

 

HISTORIA NIEWYMYŚLONA

Obraz ten może być z łatwością uzupełniony..I choć hipotetyczny, nie jest w żadnej mierze wymyślony, o czym : świadczy doświadczenie Japonii, która wprowadziła po­dobną politykę w 197.1 roku w o wiele mniej sprzyjających ; warunkach. (Japonia, pod naszym naciskiem, zaczyna odchodzić od tej polityki w kierunku inflacyjnym z bar- dzo – jak zwykle na początku – korzystnymi skutkami. Czas. pokaże, czy powróci do „poprzedniej polityki w chwili, która pozwoli uniknąć późniejszych negatyw­nych następstw.) Hipotetyczna alternatywna polityka miałaby jeszcze jeden skutek: środki masowego przekazu zwracałyby o    wiele mniej uwagi na System Rezerwy Federalnej.

W POPRZEDNIEJ DEKADZIE

W pozostałych okresach Fed uciekał się do wyrażania dobrych intencji w odniesieniu do swoich przyszłych jak i przeszłych poczynań. Przypisywał sobie autorstwo sukcesów i winił siły pozostające poza jego ; kontrolą – głównie  politykę fiskalną – za wszystkie porażki. I to unikanie odpowiedzialności dało spek­takularne wyniki. Żadna z amerykańskich instytucji nie   ma tak złych wyników działania w długim czasie jak Fed   ciesząc się jcdnczcśnie tak dużym prestiżem społecznym.     W okresie poprzedniej dekady (1952 -1962), M2 wzrastał przeciętnie o 5,5% rocznie, a ceny o 2,3/o, co   sugeruje – łącznie z innymi doświadczeniami – że wzrost ilości pieniądza o około 3% rocznie był zgodny z zasadą stabilizacji ćen. Załóżmy, że Fed w 1962 roku przyjął zasadę wzrostu M2 według rocznej stopy 3% – 5%. Nie mogłaby ona mieścić się w tych granicach z tygodnia na tydzień, ani z miesiąca na miesiąc.

PORÓWNYWANY PROCES

Porównajmy ten proces z jednej strony z polityką stałego wzrostu bazy monetarnej lub kupowania i sprze­dawania złota po stałych cenach, lub z drugiej strony stabilizowaniem wskaźnika cen podstawowych towarów. Dwa pierwsze elementy wywołałyby dokładnie przewidy­walne skutki monetarne; trzeci nie, ale przynajmniej dałyby gotowy sposób na ocenę powodzenia lub porażki. władz monetarnych w prowadzeniu przez nie danej polityki i przewidywania jej przyszłych skutków. Spieszę dodać, że obecna sytuacja nie jest bynajmniej wyjątkowa. Przeciwnie, obowiązywała prawie przez całe 74 – letnie życie Fedu. Jedynym wyjątkiem był okres między wybuchem Drugiej Wojny Światowej i 1951 rokiem, gdy Fed przestrzega! ogłoszonej polityki utrzy­mywania stopy procentowej od obligacji rządowych na stałym poziomie.

BŁĘDNE STRESZCZENIE

Czy będzie błędem streszczenie tego bełkotu jako „robienie właściwej rzeczy we właściwym czasie”? Istot­nie, jeden szczególny element – liczbowa wielkość M2 i M3 – są tam tylko dla tego, że Kongres zażądał tego w 1975 roku mimo stanowczego sprzeciwu Fedu. Taką „politykę” można jedynie wykorzystać do oceny bieżących poczynań lub przewidywania przyszłych ruchów tylko dzięki inteligentnemu przewidywaniu opar­temu o empiryczną ekstrapolację przeszłych reakcji Fedu na różne bodźce oraz analizę wierzeń i postaw uczest­ników procesu decyzyjnego, to jest poprzez ekstrapolację statystyczną i psychoanalizę. I, oczywiście, w branży finansowej funkcjonuje pokaźna liczebnie i doskonale zarabiająca grupa odczytująca poczynania Fedu.

PROPOZYCJE SIMONSA

Simons proponował, aby władza monetarna (Zarząd Rezerwy Federalnej) przestrzegały zasady zmuszającej ją , do wykorzystania polityki pieniężnej dla utrzymywania stałego poziomu cen. Innymi słowy, zasady zmuszałyby władze monetarne do zapobiegania inflacji. Władze te nie miałyby: również możliwości określania jak powinna ; działać zasada monetarna. Sposób reakcji tych władz na    zmiany w poziomie cen byłby ściśle określony. Gdy ceny rosną, zasób pieniądza ulegałby zmniejszeniu; gdy ceny spadają, zasób pieniądza zwiększałby się. Żadne odstęps­twa od tej zasady nie byłyby potrzebne ponieważ:Gdy zostaną ustanowione… będą działać mechanicznie. Nasz obecny problem możemy określić na sposób paradoksalny – musimy skonstruować i ustanowić najmądrzej jak potrafimy system pieniężny, który i     będzie na tyle dobry, że potem będziemy mogli trzymać się go w sposób nieracjonalny – na wiarę – lub jak re 1 igil^jeś 1 i bardziej wam to odpowiada.1

 

W POŁĄCZENIU ZE WZROSTEM WYDATKÓW

W połączeniu ze wzrostem wydatków konsumpcyjnych, wzrost inwestycji spowo­duje wzrost globalnego popytu na produkty i usługi. Jak widać krzywa zagregowanego popytu przesunie się z pozycji ADV do ADZ, a ceny wzrosną od P\ AoPz. poziomem dochodu narodowego a całkowitymi planowanymi wydatkami. Zagregowa­ny popyt to zaś zależność między poziomem cen a ogólną sumą dobr i usług, czyli wielkością narodowej produkcji, którą chce nabyć ludność. Zagregowany popyt pozwala nam śledzić wpływ poziomu cen na całkowite planowane wydatki. Mówiąc innymi słowy, krzywa całkowitych planowanych wydatków stanowi punkt na krzywej zagregowanego popytu.

MNIEJ DOLARÓW

Mniej dolarów przeznaczanych jest na zakup dóbr i usług, co zmusza sprzedających do obniżania cen ich dóbr i usług aż do momentu ustalenia się z powrotem równowagi monetarnej. Oczywiście w krótkim okresie produkcja i zatrud­nienie może się zmniejszyć, ale nie jest to skutek długookresowy.Dla poparcia swojej teorii inflacji, monetaryści obficie cytują fakty na temat związku między stopą wzrostu zasobu pieniądza i stopą inflacji. Gdy stopa wzrostu zasobu pieniądza przewyższa stopę wzrostu realnego dochodu narodowego, pojawia się inflacja. Gdy stopa wzrostu zasobu pieniądza spada poniżej stopy wzrostu realnego dochodu narodowego, pojawia się deflacja. Monetaryści utrzymują, że większość cykli koniunkturalnych, wzięło swój początek w wyniku nagłych zmian wysokości stopy wzrostu zasobu pieniądza.

ROSNĄCE CENY

Rosnące ceny pobudzają wzrost popytu na pieniądz do chwili, gdy ludzie będą skłonni przechowywać nowy, większy zasób pieniądza (przypominamy, że wielkość popytu na pieniądz jest dodatnio skorelowana z poziomem cen). W wyrażeniu równania Cambridge, P rośnie do momentu gdy MD = kPy jest znów równe zasobowi pieniądza, czyli MD = kPy = MS’W rzeczywistości mechanizm transmisji pieniądza w ceny jest cokolwiek bardziej skomplikowany. Przede wszystkim ludzie i przedsiębiorstwa próbują zmniejszyć swoje zasoby pieniężne na wiele innych sposobów oprócz prostego wzrostu zakupu dóbr usług. Będą również kupować inne aktywa finansowe. Wzrost popytu na aktywa finansowe obniża stopy procentowe od tych aktywów i tym samym podnosi poziom planowanych wydatków inwestycyjnych. Ten wzrost prowadzi do chwilowego wzrostu produkcji i zatrudnienia.

OCZEKIWANE STOPA INFLACJI

  1. W kon­sekwencji popyt na pieniądz rośnie, gdy poziom cen wzrasta i spada, gdy poziom cen spada. Zasadniczo ludzie dostosowują nominalny zasób pieniądza M tak, aby uzyskać pożądaną wielkość realnego zasobu pieniądza M/P.
  2. Oczekiwana stopa inflacji. Inflacja obniża wartość zasobu pieniądza. Jeżeli stopa inflacji przewyższa nominalną stopę procentową od pieniędzy, to siła nabywcza bieżących zasobów pieniężnych spada. Zatem ludzie obniżą swoje zasoby, pieniądza jeżeli oczekiwana stopa inflacji rośnie. Zamienią pieniądze albo na towary konsumpcyjne albo na aktywa, których realna wartość nie obniża się pod wpływem inflacji. Czynniki instytucjonalne. Wiele czynników odgrywa tu rolę. Obowiązujący system wypłacania wynagrodzeń i opłacania rachunków wpływa na popyt na pieniądz.